Portal Holistic News – o ideach w stylu punk
Twój portfel ma moc

Twój portfel ma moc

Battle of the wallets, czyli wallet activism, to strategia wpływania swoimi wyborami portfelowymi na kształt rynku. W ramach akcji #GrabYourWallet boycottersi oprotestowują wybrane marki w odpowiedzi na nieetyczną postawę tych, a także działania oparte na wyzysku czy oferowany nieadekwatny stosunek ceny do jakości.

Takie działania Mogą przybierać formę pozytywną i negatywną. Głośno zrobiło się o tej drugiej całkiem niedawno, kiedy świat obiegła informacja, że swoją działalność zawiesiła Iwanka Trump, skutecznie zbojkotowana przez własnych klientów.   

Rzadko kiedy dochodzi do tak wyraźnych ingerencji niewidzialnej ręki rynku. Te działania protestacyjne, przybierające też coraz częściej formę głosowania za pomocą portfela, mają wyeliminować z rynku firmy skłonne do bezkarnych nadużyć, jednocześnie torując drogę do wzrostu producentom o słabej sile przebicia. Zarzut interwencjonizmu kierowany przeciw Sprawiedliwemu Handlowi doglądanemu przez państwo, nie ima się akcji #GrabYourWallet, która jest inicjatywą oddolną i serią działań wspartą na solidarnościowym porozumieniu konsumentów.

Ivanka Trump case

To, co przytrafiło się pierwszej córce USA jest precedensem i jednym ze skutków większej inicjatywy. Nikt wcześniej nie przetarł tego szlaku. Zaczęło się od zaimprowizowanego wpisu na twitterze, kiedy to niejaka Shannon Coulter w październiku 2016 roku, czyli tuż przed wyborami, wezwała do wstrzymania się od zakupów w sklepach, które wspierają markę Iwanki Trump. Po wyborach akcja zaskoczyła, a Coulter razem z Sue Atencio otworzyły w Internecie listę firm i spółek skojarzonych z rodziną Trumpów. Znalazło się ich tam ponad dwadzieścia. Na stronie szybko odnotowano rekordowy ruch, a dziś można powiedzieć, że zamierzony cel został osiągnięty: Ivanka Trump zawiesiła swoją działalność. Zespół postanowił również wykorzystać swój głos w inny sposób, na przykład zachęcając  użytkowników Twittera do blokowania teoretyka spiskowego Alexa Jonesa i zawstydzania takich firm, jak Uber, Tesla czy Disney, w związku z udziałem ich dyrektorów naczelnych w forach doradczych dla Donalda Trumpa. Rezygnacja córki prezydenckiej z prowadzenia własnych marek odzieżowych to, jak dotychczas, nie jedyny skutek akcji.

W rezultacie protestów, od rodziny Trumpów odciął się m.in. Uber. Z kolei na początku października bieżącego roku, wspomniana Coulter przekuła ruch #GrabYourWallet w polityczną zbiórkę pieniędzy #GrabYourBallot, crowdfundingową akcję na rzecz prawie trzystu kandydujących z ramienia demokratów. Coulter w wypowiedziach nie kryje, że zależy jej, aby społeczny gniew, z jakim mamy obecnie do czynienia w Stanach, obrócić w bezkrwawe polityczne zwycięstwo.

#GrabYourWallet

Koncepcja sprawiedliwego handlu z teorii powoli urasta w realną siłę, i co widać na pouczającym przykładzie Iwanki Trump, nie bez znaczenia są tu pojedyncze konsumenckie wybory. Etycznie i politycznie lub społecznie uwarunkowane, choćby drobne, decyzje finansowe, zsumowane w masę krytyczną mogą dać pokaz siły i niezadowolenia, a w ostateczności nawet prowadzić do upadku całego brandu, etycznie lub w zgodzie z obowiązującymi pozytywnymi trendami na ekologię, wysokie standardy, rzemieślniczą staranność, humanitaryzm, społecznikostwo.

Z drugiej strony, mogą się też stać legitymacją i kołem napędowym dla marek o słabszym potencjale przebicia, a oferującym z jakichś względów wartościowe produkty lub wyróżniających się specyficzną filozofią marki bądź też wysokie standardy ekologiczne czy etyczne. To wszystko może i zakrawa na oczywistość,

Feministki?

Ciekawe, bo wystąpienie Shannon Connn. poza tym że efektowne rynkowo, ma też swój wymiar mocno a dyskusyjnie feministyczny. Akcja wymierzona mężczyznę, a dokładnie w osobę prezydenta USA Donalda Trumpa, jest prowadzona pośrednio poprzez uderzanie w spokrewnioną z nim kobietę i jej karierę; ale tym razem pomysłodawczyniami i sprawczyniami całej kampanii są kobiety: potencjalne klientki marki Ivanki Trump. W twicie Shannon Coulter, który stał się zapalnikiem dla całe akci #GrabYourWallet czytamy:

“Not enough to not buy Ivanka’s collection. She campaigns for him. We should avoid stores that carry it. #fashionnotfascism #ivankant

W innym za to już deklaruje:

“No hate here. Just flexing my consumer power. By the way, it’s not classy to try to use the presidency to sell your bling. Nope”

Kupować etycznie i odpowiedzialnie

Dawno temu przestaliśmy lubić akrylowe swetry zdatne tylko do czasu pierwszego prania; poliester co tylko z wierzchu się tak świecił, dziesiątki rzeczy tanich i mizernych, a także sezonowych, które wkrótce zasilą nasz kubeł na śmieci, (to znaczy planetę). Jasne, istnieją większe problemy. Ale i ten nie wydaje się mały, pod warunkiem, że pod uwagę brany jest nie tylko pojedynczy konsumencki nos.

W oparciu o jakie kryteria robimy zakupy na co dzień? Ale tak naprawdę, nie w pobożnym życzeniu? Zakupy mogą być koniecznością, planami albo nałogiem. A czy są, mogą być, bywają aktem etycznym?

Istniało wiele powodów, dla których kobiety oprotestowały i w efekcie doprowadziły do zamknięcia marki własne Iwanki Trump. Reporterzy badający łańcuchy dostaw marki doszukali się  łamania praw człowieka, nagannych warunków zatrudnienia[1]. Z kolei kobiety skarżyły się na kiepski design[2] nieodpowiedni dla większości sylwetek oraz niskiej jakość materiały.

Trend

Oczywiście wallet actism można rozpoznawać/ rozpatrywać jako trend i jako taki, wyłączając nadużycia, wydaje się on mieć również charakter pozytywny. Trend byłby oczywiście wyjątkowo atrakcyjny dla branży reklamowej, a w niedalekiej pochodnej dla całej idei Sprawiedliwego Handlu i poprzez to w ogólności dla satysfakcji konsumentów. Przykład weźmy choćby z rodzimego podwórka, choć można by je mnożyć: kampania wizerunkowa sieci Lidla Polska, w której niemiecki dystrybutor, również w imieniu swoich klientów, dziękuje polskim regionalnym dostawcom za ich jakość i tradycję.

W ten sposób, przy okazji lokowania i korelowania z nimi produktu, media i reklamowe poprzez marki za jakimi stoją, na zasadzie sprzężenie zwrotnego szerzą jednocześnie postawę podwójnie świadomego i przemyślanego zakupu, opłacalnego także pro publico bono. Wspierając tym samym cel innego niż bezpośredni i doraźny.

Or Just: vote with your wallet

Ale wallet activism to nie tylko bojkot i eliminowanie z rynku. Łagodniejszą niż bitwa portfeli formą wallet activismu jest tzw. głosowanie za pomocą portfela. Wpisują się w to inicjatywy pokroju Kooperatywy Spożywczej czy Autonomicznej Przestrzeni Edukacyjnej, jest nim też choćby gest przekazania procenta od podatku. Sprawy nienowe i żadne rewelacje. Innowacją i clue jest tu przewodni wpływ konsumenta na zmiany w polityce i filozofii niektórych marek.

Ważna jest świadomość  

Mówi się, że polityka firmy Marks&Spencer zakrawa niemal na retorykę organizacji pozarządowej lub charytatywnej. Szef sklepu powiedział niedawno: „Nigdy nie pokonamy gigantów w bitwie na ceny. Ale jeśli uda nam się ich przeciągnąć na pole rywalizacji o zaufanie i odpowiedzialność, mamy szansę na wygraną.”

Nie wydaje się, by strategia, którą jeden z największych brytyjskich detalistów rozpoczął w 2006 roku, była zwykłym CSR (corporate social responsibility) na rzecz taniej reklamy. To racze część twardej, strategicznej polityki marketingowej. Firma przeprowadziła ankiety, które wykazały, że 78% kupujących chciało dowiedzieć się więcej o sposobie produkcji ubrań, w tym o chemikaliach i warunkach w fabrykach produkujących towary. Prawie jedna trzecia kupujących odłożyła ubrania na tory pośród obaw związanych z ich pochodzeniem. Następnie Marks & Spencer wdrożono pięcioletni program o stu punktach, zwany Planem A, który wkrótce ma przekształcić się w nowy, neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla, bezodpadowy, etyczny handel. Ale kluczowym elementem tego wszystkiego jest to, że to konsumenci pomogli Marks & Spencer w tym kierunku. Konsumenci sami muszą wiedzieć o sprawiedliwym handlu i chcą go, nawet jeśli są skłonni zapłacić nieco więcej. „upujący) wykazali, że w przeciwieństwie do logiki upermarketów, obawiają się czegoś więcej niż ceny.”Amerykańska Federacja Sprawiedliwego Handlu wskazuje, że mitem jest to, że produkty sprawiedliwego handlu są zawsze droższe: „Organizacje sprawiedliwego handlu współpracują bezpośrednio z producentami, eliminując pośredników wyzysku, aby mogli utrzymać produkty dostępne dla konsumentów i zwrócić większy odsetek cena dla producentów „, wyjaśnia.

Wallet activism: wersja minimalistyczna

Badania pokazują, że rosnąca pro aktywność konsumencka polega przeważnie na działaniach o charakterze pozytywnym. Dużo mówi się, że ważniejsze niż kiedykolwiek jest, aby wspierać firmy małe i etyczne. Ta forma zachowań nabywczych, znana jako buycotting, ma miejsce, gdy konsumenci wykazują wsparcie dla działań firmy poprzez celowe kupowanie jej marek, produktów lub usług. W rzeczywistości, buycottersi podjęły bardziej liczebnie działania zakupowe w ciągu ostatnich dwóch lat niż boycottersi (bojkotujący) w opozycji.

Gdy się nie wspiera, popiera ani nie zwalcza, zawsze można przynamniej nie marnować. Wprowadzanie rzeczy w obieg na lokalnych portalach z ogłoszeniami zamiast wrzucania ich na śmietnik, albo choćby nawet pozostawienie ich we w miarę schludnym stanie obok śmietnika to zawsze z wozu mniej do utylizacji, o ile nie z zyskiem to przynamniej żadną stratą. Obliczano, że samo powstrzymanie się całych Stanów Zjednoczonych od spożywania mięsa przez jeden dowolny dzień tygodnia, przyniosłoby dobroczynny skutek dla całej globalnej atmosfery. Tyle spalin emituje sam przemysł mięsny [3](LINK do artykułu o mięsię).

Logika jest następująca: gdy nie robię zakupów do domu i chodzę na lunch w pracy, to wprawdzie wydaję o wiele więcej, ale przynamniej nie łudzę się co do własnego lenistwa i nie narażam na zmarnowanie niepotrzebnych mi produktów. Albo: unikam prowizorycznych zakupów, bo z kupna nędznej jakości paska wynika dla mnie tyle, że ostatecznie zostanę bez paska  i tych kilkunastu zaoszczędzonych złotych.

[1] https://www.washingtonpost.com/gdpr-consent/?destination=%2fbusiness%2feconomy%2fworkers-endured-long-hours-low-pay-at-chinese-factory-used-by-ivanka-trumps-clothing-maker%2f2017%2f04%2f25%2fb6fe6608-2924-11e7-b605-33413c691853_story.html%3futm_term%3d.bc11a3175937&utm_term=.f4edda8668f2

[2] https://www.racked.com/2017/2/9/14562616/ivanka-trump-ugly-clothes

Paulina Żebrowska-Zadrożna

Add comment